O nas

Historia powstania

 

Nasza pierwsza gra karciana została zaprojektowana jeszcze w 2008 roku na potrzeby projektu o nazwie LABIRYNTH NET, jednak ówczesne warunki nie pozwoliły nam na jej wydanie. Później zmieniły się nam warunki zawodowe i prywatne, byśmy dopiero w 2011 roku mogli wziąć udział w kilku projektach koncepcyjnych dotyczących gier towarzyskich, głównie na platformy mobilne. Jednak dopiero pod koniec stycznia 2012 roku postanowiliśmy zaryzykować, by zainwestować fundusze i czas w Baltazar Games - firmę zajmującą się projektowaniem i wydawaniem własnych gier towarzyskich, ze szczególnym naciskiem na gry karciane (ale nie tylko).

 

Misja

 

Zajmujemy się głównie pracą koncepcyjną i graficzną, jednak nie boimy się korzystania z usług podwykonawców, ani przyjmowania tej roli. Przed wydaniem dowolnej gry testujemy ją w bardzo krytycznym i wymagającym gronie, nie zapominamy jednak o zabawie która płynie z faktu grania i tworzenia. Staramy się w miarę naszych skromnych możliwości dostarczyć klientom produkt jak najwyższej jakości, nie tylko w kwestii materiałowej, ale również mechaniki i przyjemności rozgrywki. Stawiamy najwyższy nacisk na grywalność, równowagę zasad i poczucie humoru w wydawanych przez nas produktach, ale nie zapominamy przy tym o ich bezpieczeństwie. Innymi słowy: robimy gry w które sami gramy, i które bez wyrzutów sumienia polecić możemy swoim najbliższym.

 

Zespół

 

Firmę jako swoje hobby prowadzi Karol - główny koncepter, wstępny grafik i facet od czarnej roboty. Lekko aspołeczny, przez co do zastania (w zależności od pogody) jedynie przy piwie, na motorze lub gdy śpi w pociągu. Cokolwiek chcesz załatwić - uderzaj do niego!
 
Niestety on sam ma małe zacięcie handlowe (twierdząc, że brakuje mu psychopatii), więc udział przy powstawaniu i dostarczeniu produktów do Was ma cała masa ludzi. Na pierwszym miejscu stoją nasi przyjaciele: wsparcie, krytyka, testy, pomoc logistyczna... a często i inspiracja. Dalej nasi wykonawcy, dystrybutorzy, fani - wszyscy Ci, bez których cały łańcuch naszych działań zwyczajnie by się zerwał. Wymienienie ich wszystkich graniczy z cudem, jednak pewnie od czasu do czasu traficie na wzmianki o nich na tej stronie.
Ba! Może nawet sami okażecie się jednymi z nich!